poniedziałek, 28 września 2026

Jesiennie........

 

Dobrego czytania💚💚

Jesień, która przypomina, że najpiękniejsze jeszcze przed nami




Są takie jesienne dni, kiedy człowiek patrzy na spadające liście i zaczyna myśleć o czasie.

O latach, które minęły.

O ludziach, którzy pojawili się na naszej drodze.

O miejscach, do których już nie wrócimy.

O marzeniach, które spełniły się inaczej, niż sobie wyobrażaliśmy.

I o tych, które wciąż czekają gdzieś na swoją porę.

Mój ogród bardzo dobrze zna tę opowieść.

Każde drzewo jest tutaj trochę jak rozdział książki.

Jedne rozdziały są pełne słońca.

Inne pachną deszczem.

Są też takie, których długo nie chcieliśmy czytać, bo zbyt wiele było w nich tęsknoty.

Ale książki życia nie można przecież wyrzucić dlatego, że jeden rozdział był trudny.

Trzeba czytać dalej.

Dzisiaj patrzę na jesienne drzewa i myślę o tym, ile już za mną.

Czasami mam wrażenie, że jeszcze wczoraj byłam młodą dziewczyną, która wierzyła, że wszystko jest możliwe, a jutro już ktoś zapyta mnie, kiedy minęło tyle lat.

Nie wiem.

Naprawdę nie wiem.

Czas ma własne zegary.

Ale wiem jedno.

Nie chcę liczyć życia tylko tym, co przeminęło.

Chcę liczyć je również tym, co jeszcze może się wydarzyć.

Bo przecież jesień nie jest końcem drzewa.

To tylko chwila odpoczynku przed kolejną wiosną.

Liście spadają, ale korzenie pozostają.

I może człowiek jest trochę podobny do drzewa.

Z biegiem lat tracimy pewne rzeczy.

Niektóre marzenia zmieniają kształt.

Pewne drzwi zamykają się na zawsze.

Ale pod powierzchnią wciąż żyją nasze korzenie — wspomnienia, doświadczenia, miłość, zachwyty, przyjaźnie, książki, rozmowy, miejsca i wszystkie te małe chwile, które uczyniły nas tym, kim jesteśmy.

Czasem wystarczy jedno jesienne światło, żeby przypomnieć sobie coś sprzed wielu lat.

Zapach mokrych liści.

Brzmienie starej piosenki.

Kolor nieba.

Dotyk dłoni.

Czyjś śmiech.

I nagle przeszłość nie boli.

Staje się skarbem.

Może właśnie po to są wspomnienia — nie po to, żebyśmy mieszkali wczoraj, lecz żebyśmy mieli z czego czerpać siłę na jutro.

Dlatego tej jesieni nie chcę żegnać lata ze smutkiem.

Chcę mu podziękować.

Za wszystko.

Za słońce na twarzy.

Za kwiaty.

Za poranki w ogrodzie.

Za zdjęcia, które zatrzymały małe chwile.





Za akwarele, które pozwoliły mi zobaczyć świat jeszcze raz, przez kolor.

Za moje zwierzęta, które przypominają mi, że szczęście potrafi być bardzo proste.

Za ciszę mojego miejsca na końcu świata.

Za książki, które nauczyły mnie, że człowiek może zmieniać się przez całe życie.

I za to, że wciąż potrafię się zachwycać.

To chyba jest największy skarb, jaki można zachować przez lata.........



Nie utracić zachwytu.

Nie przestać patrzeć na wschód  słońca.

Nie przejść obojętnie obok pierwszego jesiennego liścia.

Nie powiedzieć sobie: „To już nie dla mnie”.

Bo dlaczego?

Dlaczego mielibyśmy przestać marzyć tylko dlatego, że mamy za sobą więcej jesieni niż wiosen?

Przecież każda pora roku ma swoje piękno.

Wiosna obiecuje.......










Lato spełnia..........









Jesień opowiada.










A zima uczy nas czekać.









I może właśnie teraz zaczyna się jeden z najpiękniejszych rozdziałów.

Nie dlatego, że wszystko będzie łatwe.

Lecz dlatego, że wiemy już, co naprawdę ma znaczenie.

Cisza zamiast hałasu.

Bliskość zamiast tłumu.

Prawdziwe rozmowy zamiast pustych słów.

Kwiaty zamiast rzeczy.

Wspomnienia zamiast pośpiechu.

Zachwyt zamiast narzekania.

Spokój.... zamiast lęku.

Stoję więc dziś w moim jesiennym ogrodzie i patrzę, jak wiatr unosi złote liście.



Jeden po drugim.

Jakby niebo rozsypywało przede mną maleńkie karteczki z wiadomością:

„Nie bój się czasu.

On nie zabiera Ci życia.

On uczy Cię je naprawdę zauważać.”

Wracam do domu...........

Na stole czekają książki.....






Obok leży akwarela........






Za oknem mój ogród zasypia.

A ja uśmiecham się do myśli, że jeszcze tyle przede mną.

Jeszcze tyle poranków.

Jeszcze tyle fotografii.

Jeszcze tyle obrazów.

Jeszcze tyle jesieni.

I być może właśnie dlatego najpiękniejsze lata wcale nie muszą być wyłącznie za nami.

Niektóre mogą dopiero nadejść................

(zdjęcia własne)










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz